poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Transferowy rollercoaster : Dzień środkowych.







Miłościwie (lub niemiłościwie ;)) panujący na siatce.
Szybcy i mobilni, niczym pozytywnie zakręcony duet z Bełchatowa – Karol Kłos i Andrzej Wrona.
Posiadający siatkarski instynkt, który pozwala bezbłędnie odczytać intencje rywala i zamurować siatkę, jak kapitan Daniel Pliński i porucznik Marcin Możdżonek.
Dysponujący kapitalną zagrywką, która sieje zamęt w szeregach przeciwnika, na wzór Russella Holmesa i Alena Pajenka.
Zbijający piłki na stratosferycznym zasięgu jak Piotr Nowakowski.
Charakteryzujący się różnorodnymi formami ataku niczym Jurij Gladyr.
Dżentelmeni, którzy ozdabiają siatkówkę fantastycznymi atakami z krótkiej piłki.
Zawodnicy, którzy dodają pikanterii widowisku, dzięki zjawiskowym pojedynczym blokom.
Transferowy rollercoaster wkracza na środek siatki!




"Dobry środkowy to taki, którego mało widać, ale zdobywa swoje punkty w bloku i nie przeszkadza kolegom”

~ Łukasz Kadziewicz







Andrzej Wrona!






Piotr Nowakowski!





Marcin Możdżonek!





Alen Pajenk!





Czekamy na Wasze opinie! :)
Za to u Siatkary9519 czekają Jurij Gladyr, Russell Holmes, Karol Kłos i Daniel Pliński, zapraszam! :)

sobota, 23 sierpnia 2014

Transferowy rollercoaster : Pavel Abramov.





Zaczynał w MGFSO Moskwa. Trzykrotnie bronił barw Iskry Odincowo.
Wielokrotny srebrny i brązowy medalista Mistrzostw Rosji. Co ciekawe nigdy nie stanął na najwyższym stopniu podium Superligi. Brązowy Olimpijczyk z 2004 roku. Srebrny Europejczyk z 2005 i 2007 roku. Triumfator Ligii Światowej 2002. Odznaczony tytułem Zasłużonego Mistrza Sportu.
Siatkarz legenda.
W 2009 roku podpisał kontrakt z Jastrzębskim Węglem.
Przybył, zobaczył i zwyciężył.
Zwyciężył w turnieju finałowym Pucharu Polski 2010, zostając najlepszym atakującym i MVP tej prestiżowej imprezy.
Panie i Panowie, niech przemówi Pavel Abramov!


PS :  Transferowy rollercoaster w wersji .. niestandardowej :)
Dziś to sam Abramov opowie Wam o swojej grze w tym filmiku, do którego Was odsyłam :)
Pamiętacie Go jeszcze?
Piszcie! :)

czwartek, 21 sierpnia 2014

Transferowy rollercoaster : Facundo Conte.


On jest początkiem.
To od niego wszystko się zaczyna.
Król boiska.
To jego dobre zagranie umożliwia rozegranie wzorcowej akcji.
A czasami jest nie tylko początkiem, a początkiem i końcem, gdy po dobrym przyjęciu na raz, atakuje przy lewej antence lub z pipe'a na trzy.
Panie i Panowie, królewska pozycja. Czerwony dywan dla przyjmujących!






Reprezentował barwy blisko dziesięciu klubów, w tym przesławnej Lube Banca Marche Macerata czy rosyjskiego Dinama Krasnodar. Sześć sezonów spędził w lidze włoskiej, jednak w żadnym klubie nie pozostał dłużej niż rok. Siatkarski obieżyświat.

W 2008 roku wraz ze swoim przyjacielem Nico Uriarte sięgnął po tytuł Mistrza Świata Ameryki Południowej juniorów. W 2009 roku wywalczył tytuł juniorskiego Mistrza Świata.

Gdy szkoleniowcem PGE Skry Bełchatów został Miguel Angel Falasca argentyński przyjmujący znalazł się na szczycie listy „must have” młodego trenera.
Przyjechał więc do Bełchatowa, zagrał świetne play-offy i wygrał mistrzowską koronę razem ze Skrą.

Rozkochał kibiców niesamowicie szybkimi zbiciami. Jego zasięg w ataku to siatkarskie Himalaje. Ponadto Conte bije z wielką mocą, zdobywając dla drużyny bezcenne punkty. Facundo to istny siatkarski dynamit. Dysponuje również piekielną zagrywką, która doprowadziła do rozpaczy niejednego przyjmującego.







Poza tym Facu dał się poznać jako miły, pracowity, skromny, sympatyczny i zawsze uśmiechnięty siatkarz.

Conte przybył, zobaczył i zwyciężył.
I tak jak my – kibice, zakochaliśmy się w grze tego niesłychanie utalentowanego Argentyńczyka, tak on zakochał się w atmosferze, jaką tworzymy dla naszych ulubieńców podczas meczy.
Dlatego też zostaje z nami na dłużej, by cieszyć nasze kibicowskie serca niebanalnymi umiejętnościami.






A Wy, Drodzy Czytelnicy, jak zapamiętaliście Facu?

Piszcie! :)