niedziela, 30 września 2012

Z serii "Dwa słowa" : Superpuchar Polski.

Mistrz Polski Asseco Resovia Rzeszów

contra

zdobywca Pucharu Polski PGE Skra Bełchatów



Pojedynek o Superpuchar Polski.
29 września 2012.
14:30
Częstochowa.

Walka właśnie się rozpoczęła.




Jak Polska długa i szeroka niemal każdy szanujący się kibic siatkówki zna historię pojedynków tych dwóch drużyn. Historię kibiców, którzy rywalizują ze sobą na trybunach, wspierając wiernie swoich bohaterów. Historię długą i burzliwą. Historię pięknych zwycięstw i spektakularnych porażek. Historię pełną emocji. Emocji tak wyjątkowych, jak tylko wyjątkowa jest siatkówka. 
Bilans zysków i strat niewątpliwie korzystniej przedstawia się dla drużyny z Polski centralnej. PGE Skra Bełchatów i wszystko jasne. Siedmiokrotny Mistrz Polski, sześciokrotny zdobywca Pucharu Polski , zdobywca brązowej i srebrnej korony Europy w Lidze Mistrzów, dwukrotny Klubowy Wicemistrz Świata oraz regularny pogromca Asseco Resovi Rzeszów. Co bardziej doświadczony kibic z pewnością pamięta czas, kiedy to Skra miała bezkompromisową "receptę" na zespół rodem z Podkarpacia i ogrywała Resovię do zera. Wszystko ma jednak swój początek i koniec. W zeszłym sezonie to właśnie Asseco Resovia Rzeszów stanęła na drodze Skry w marszu po ósmą gwiazdę. Po 37. latach Mistrzostwo Polski trafiło do Rzeszowa. Zwycięstwo nad odwiecznym rywalem było wisienką na torcie dla rzeszowskich fanów, którzy długo świętowali zdobycie upragnionego trofeum. Mecz o Superpuchar będzie więc traktowany jako rewanż za zeszły sezon? W końcu Skra nie przywykła do srebra, a Resovia  to zespół ambitnych ludzi, którzy z pewnością nie zadowolą się jednym triumfem.

3
2
1

Zaczynamy!
Mecz o Superpuchar rozpoczęty.
PGE Skra Bełchatów przystąpiła do spotkania w następującym ustawieniu : z Mariuszem Wlazłym i Michałem Winiarskim na przyjęciu,  Alexandrem Atanasijevicem na ataku,  Pawłem Woickim na rozegraniu, Danielem Plińskim i Karolem Kłosem na środku oraz Pawłem Zatorskim na libero.

Asseco Resovia Rzeszów zaprezentowała się w następującym zestawieniu : na rozegraniu Lukas Tichacek, na ataku Zbigniew Bartman, Rafał Buszek i Paul Lotman na przyjęciu, na środku Grzegorz Kosok i Łukasz Perłowski oraz Krzysztof Ignaczak na libero.

Pierwszego seta od mocnego uderzenia rozpoczęli podopieczni Andrzeja Kowala. Szybko osiągnęli kilkupunktową przewagę  i na pierwszą przerwę techniczną schodzili z prowadzeniem. Zaraz potem nastąpiła zamiana ról i to PGE Skra Bełchatów zdobyła kilka "oczek" z rzędu, wychodząc na prowadzenie, którego nie oddała do drugiej przerwy technicznej. Przewaga, jaką osiągnęli podopieczni Jacka Nawrockiego oraz kłopoty rzeszowian z przebiciem się przez bełchatowski blok sprawiły, że to Skra triumfowała w pierwszej partii 25:21.

Drugi set był nieco bardziej wyrównany. Przez długi czas trwała walka punkt za punkt. Jednak tuż przed drugą przerwą techniczną bełchatowianie odskoczyli rywalom i tą przewagę "dowieźli" do końca drugiej partii, wygrywając 25:23.


Już od początku partii trzeciej Skra narzuciła Resovi swoje tempo gry i odskoczyła rywalom na paropunktową przewagę. Rozgrywający bełchatowian Paweł Woicki mądrze prowadził grę, co utrudniało rzeszowianom grę na siatce. Niezastąpiony jak zwykle okazał się Mariusz Wlazły, który mimo iż debiutował na nowej pozycji,  tradycyjnie kończył wszystkie posyłane do niego piłki, będąc "egzekutorem" Mistrzów Polski.  PGE Skra wygrała trzeciego seta 25:19, a cały mecz 3:0.
Superpuchar jedzie do Bełchatowa!

MVP meczu został Mariusz Wlazły, debiutujący na pozycji przyjmującego. 
I chciałoby się rzec za panem Jurkiem Mielewskim, że zmienili się zawodnicy, zmienił się sezon i nasza liga też się zmieniła. Ale jedno nie zmieniło nie napewno. Mariusz Wlazły jest bezapelacyjnym liderem swojej drużyny i kończy wszystkie ataki, niezależnie czy to z prawej, czy z lewej strony boiska...








Puchar jest nasz!
Weźmiemy do domu,
nie damy nikomu,
Puchar jest nasz! :D

14 komentarzy:

  1. Maniek jest niesamowity *-* czy to na przyjęciu, czy to w ataku. :D

    FORZA SKRA ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialnie to wszystko napisałaś!
    Na początku, przez ten wstęp zbudowałaś takie napięcie, a potem można było poczuć mecz... No i dwa ostatnie akapity <3

    Mariusz nasz bohater! Jak zwykle niezawodny :)

    "Puchar jest nasz! Weźmiemy do domu, nie damy nikomu. Puchar jest nasz!"!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja byłam po prostu świetna, bo w przerwach myłam okno. Oczywiście tyle z tego mycia wyszło co nic...;) Za to puchar w Skrze. Serduszko się cieszy i raduje (to nic, że to synonimy, ładnie obok siebie wyglądają).
    A Mariusz... szacun xD
    Bałam się, jak to będzie wyglądało z tym przyjęciem w Skrze - wyszło na prawdę fajnie. Jeszcze nam się Alex na ataku rozkręci i będzie full. Bałam się jak będzie wyglądało rozegranie - źle nie było (co nie znaczy, że nie wolałam jak tam stał Falasca;)). O środek się nie bałam, bo środkowi ufam;p
    W Resovii Zibi troszkę markotnie. Nie wiem, czy tylko mi się wydawało, że cały czas go blokowali??? Ale już dość przywiązań reprezentacyjnych, liga nadchodzi!!!

    (Tylko szkoda, że leciało to o takiej godzinie, bo wtedy też grał Arsenal z Chelsea i nasz Torres też grał...;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O przyjęcie też się bałam, ale widać nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło (co nie znaczy, że nie wolę Mariusza na ataku, bo oczywiście bardziej mi tam pasuje, aczkolwiek dużej różnicy nie ma, czy z prawej, czy z lewej On i tak jest fenomenalny ;))
      No i czekam, aż Cala dojdzie do formy, bo powiem szczerze, ze bardzo mi chłopina pasuje do naszej Skry ;).
      A Ty jak myślisz? :)

      Rozegranie też gdzieś tam chodziło mi po głowie, ale Paweł sobie poradził (chociaż oczywiście wolimy Falasce ;))

      Za Alexa natomiast trzymam kciuki - w Bełchatowie się nagra, to może nas oszczędzi w Reprezentacji ;). A tak całkiem poważnie, to będą z niego ludzie :). Ma chłopak warunki do niezłego grania.

      Oj tak! Zbi-gniew troszkę markotnie, mnie również się wydawało, że często się nadziewał na ręce nad siatką, ale może to tylko kwestia związana z początkiem sezonu, treningami..? No w sumie dla nas lepiej, jakby tak markotniał cały sezon ;)

      (I widzę mecz możemy zaliczyć do udanych, bo brameczka była :))

      Usuń
    2. Nie wiem, kim bym musiała być, gdybym się nie zgodziła, że On jest fenomenalny;)Kurek też jakoś strasznie tym przyjęciem obciążony nie był, więc no problem. Teraz tylko Alex się rozegra, i Dynamo może się bać (nie mówiąc o Polsce...)
      Cali jestem straaasznie ciekawa. Pasuje, a jak! Teraz tylko czekać, aż zacznie grać. (Już liga, już liga!!!)

      Paweł grał na prawdę na wysokim poziomie, jednak tutaj najbardziej będę drżała przez cały sezon chyba. Obydwaj rozgrywający to cały czas nie jest to co ma być w moich oczach...Ale nic. Zobaczymy już w weekend jak będzie szło.

      Co do ZB9 - proponuję, by on tylko na Skrę w siatkę walił, Politechniki może nie oszczędzać np. A na reprezentację to najwyższa forma, oczywiście;)

      (a dzisiaj Twoja Barcelona... Niby powinnam się uczyć, ale sobie obejrzę. A co!:))

      Usuń
    3. Podoba mi się taki scenariusz ;)

      O rozegranie też będę drżała, bo to jest nie lada sztuka, żeby zastąpić Miguela. I nie chodzi tu u walory czysto sportowe, ale o zgranie, zaufanie.. Ale cóż, damy radę. Vincić ciekawie się zapowiada, a Paweł będzie takim "ubezpieczeniem" ;)

      No pewnie, niech w Reprezentacji gra jak najlepiej, ale Ty już wiesz,kogo ja bym widziała w biało-czerwonej koszulce jako bombardiera ;)

      (ja niestety nie oglądałam, chociaż kusiło bardzo, ale niestety, te dwa tygodnie grzęznę w sprawdzianach :(. Liczę na relacje ;) )

      Usuń
    4. Czyli, nie tylko ja nie widzę Pawła jako pierwszego rozgrywającego?;) Aż przysiadłam gdy kochani komentatorzy tydzień temu coś takiego gadali...

      Wiem, kogo byś chciała... Ja też, chociaż jak już kiedyś pisałam, nie podobało mi się, że chciał się wtrynić przed samymi IO. Ale trzeba by było zrezygnować z jarosza albo Bartmana... Szkoda troszkę, bo już się przyzwyczaiłam.

      Relacji ni ma i ni będzie. Spadła na mnie nauka i inne takie, więc nie obejrzałam. Ale dzisiejszego pojedynku oczywiście nie przegapię;) Zbiórka 19.50!

      Usuń
    5. Ale z kolei w meczu z Gdańskiem podobało mi się nawet rozgrywanie Pawła ;). Czas pokaże kogo Jacek będzie widział w szóstce ;).

      No w sumie tez się przyzwyczaiłam, ale ja bym mogła bez większej rozpaczy zrezygnować ze Zbycha ;). Taka tam mała niechęć ;).

      Oczywiście, dziś 19.50 i kibicujemy ! :)

      Usuń
  4. Zgadzam się z powyższym komentarzem,że świetnie napisane.
    Skra prezentowała się lepiej. Mariusz- fenomen meczu, oby tylko tak dalej. Ale myślę, że nie powinno być zaskoczenia, to było raczej wiadomo, że stanie się liderem. Dobrze mu idzie :)
    SKRAA! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stanie się liderem? On nim był zawsze, moja droga ;)

      Usuń
  5. No tak, można powiedzieć trochę niespodziewanie, a eksperyment z Wlazłym na razie się udaje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niespodziewanie Puchar jest nasz, czy niespodziewanie eksperyment się udaje? :P

      Usuń